Opis: Neo desperacko poszukuje prawdy o Matrix. To temat, o którym inni tylko szepczą. To coś tajemniczego i nieznanego. Coś. Neo jest pewien, że to niewyobrażalne coś przejęło zbrodniczą kontrolę nad jego życiem. Neo jest przekonany, że jedynie Morfeusz , postać, o której losach dowiedział się ze starożytnych opowiadań, uznawany za najbardziej niebezpiecznego żyjącego człowieka, prawdopodobnie zna odpowiedzi na wszystkie jego pytania. Pewnej nocy Neo poznaje Trinity, piękną nieznajomą. Wskazuje ona Neo drogę do innego świata, gdzie spotyka Morfeusza, od którego dowie się całej prawdy o Matrix.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Reżyseria: Andy i Larry Wachowski
Scenariusz: Andy i Larry Wachowski
Zdjecia: Bill Pope
Scenografia: Don Davis
Obsada: Keanu Reeves, Carrie-Anne Moss, Laurence Fishburne
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sith: Ten film to na pewno science-fiction, tylko że jest on klasycznym cyberpunkiem, z elementami filozofii Wachowskich. Druga część jak dla mnie jest przeciętna, film warto obejrzeć dla paru znakomitych scen ( szczególnie ta na autostradzie), zawierające naprawdę niezwykłe efekty specjalne.
Jason Monk: Część pierwsza bardzo mi się podobała, druga według mnie była dobrą kontynuacją, niezłym filmem środka, ale za to do 3 niemam zamiaru nigdy powrócić, zero rozwinięcia, nic tylko same efekty. Niepodobał mi się sposób w jaki rozwiazali oni sagę, kiedyś czytałem w filmie nagrodzony list, z najlepszą wymyśloną końcówką.
Motoduf: Zarówno jedynka jak i dwójka bardzo mi się podobały. Nie rozumiem narzekania że część druga nie trzyma klasy. To świetna rozrywka ze świetnymi efektami specjalnymi.
KoZa: Film Matrix jest filmem kontrowersyjnym. Krytycy uważają go w większości za typową pokazówkę, która „elementami filozoficznymi” chce jedynie sprawić wrażenie oryginalnej. Z drugiej strony, stał się bożyszczem milionów fanów na całym świecie i to nie ze względu na bycie dobrym mordobiciem. Zwykły film akcji nie osiągnął by nigdy miana kultowego, a taki status przypisuje się właśnie dziełu Wachowskich.
KrISS: Widziałem film i ziewałem na nim. Pierwsza część MATRIXA to przecież rewelacja, niemal pod każdym względem, ale kontynuacje to czyste nieporozumienie. Kino nie straciłoby nic, gdyby kolejne Marixt R&R nie powstały. W sumie to Wachowscy skopali, jak dla mnie, niezły temat. Z perspektywy 3 część wychodzi na to, ze sukces MATRIXA 1 był… wypadkiem przy pracy.
don Bubas: W roku 1999 dostałem znak od świata, że jest szansa na coś nowego. W końcu zobaczyłem film pochodzący z Ameryki, na którym można się dobrze bawić, nacieszyć oczy, ale i o którym można porozmyślać. Cztery lata później przeczytałem na sam koniec seansu napis ‘To be concluded’, co po polsku znaczy ni mniej, ni więcej, jak ‘ciąg dalszy nastąpi’… Znienawidzone przeze mnie zdanie ze wszystkich kiepskich seriali.
maxinho: Siłę Matrixa stanowi idealne wyważenie proporcji między rozrywką, scenami walk, efektami specjalnymi a zaproponowaną w filmie przyszłością w której człowiek w końcu dokonuje autodestrukcji. Ja to kupuję! Film jest świetny począwszy od scenariusza. Każda scena odkrywa coś nowego, z każdej dowiadujemy się nowych informacji o Matrixie.
dominik: 10 lat po premierze pierwszego Matrixa zastanawiam sie, dysponujac juz pewnym dystansem z perspektywy czasu, czy aby nie mozemy sie pokusic o stwierdzenie, ze byl to jeden z najwazniejszych filmow s-f w historii i w ogole jeden z najwazniejszych filmow ostatnich 20 lat.
Źródło: MovieForum.pl
0 Odpowiedzi do “Matrix (1999)”