Desperado (1995)

Opis: El Mariachi, muzyk z futerałem na gitarę wypełnionym bronią przemierza Meksyk w poszukiwaniu morderców swej ukochanej… W jednym z miasteczek Mariachi trafia do baru stanowiącego skrzynkę kontaktową handlarza narkotyków odpowiedzialnego za śmierć jego ukochanej. Wizyta Mariachiego w barze kończy się strzelaniną, w wyniku której ginie kilku ludzi handlarza. Ranny Mariachi znajduje schronienie w pobliskiej księgarni prowadzonej przez piękną i tajemniczą Carolinę. Łączą ją niejasne powiązania z gangiem, ale Mariachi wydaje się darzyć ją zaufaniem, które wkrótce przeradza się w namiętne uczucie… Chwilowo bezpieczny w swej pilnie strzeżonej fortecy Bucho przygotowuje się do ostatecznej rozprawy z Mariachim.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Reżyseria: Robert Rodriguez
Scenariusz: Robert Rodriguez
Zdjęcia: Guillermo Navarro
Muzyka: Los Lobos
Obsada: Antonio Banderas, Salma Hayek

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

doogi: Chyba każdy widział Desperado, taki meksykański western i trochę melodramat z Caroliną (w tej roli piękna Salma Hayek). Banderas jako zbuntowany grajek-morderca spisał się całkiem nieźle, meksykańskie klimaty do niego pasują, fabuła filmu jak dla mnie ciekawa, strzelaninki też niczego sobie, dobrze że nie było tu stylu Rambo.

Motoduf: Dziwne że jeszcze nie było tematu, bardzo dobre kino akcji, takie troche świadomie ociarające się o kicz, ogląda się to z dużą przyjemnością, ale pierwowzorowi “El Mariachi” i tak nie dorasta do pięt. Świetna obsada, oczywiście, jak zwykle Marin i Trejo, momentami rewelacyjna muzyka.

Mike: Moim skromnym zdaniem Desperado to dobre kino akcji, zawsze gdy (zazwyczaj) Polsat odświerza ten film to go oglądam.
Nie wiem czemu, ale mimo że widziałem go wiele razy to jeszcze mi się nie znudził i mogę go ciągle oglądać, zawsze tak samo świetnie się bawiąc.

Dishman: Od samego początku jest fajnie. Piękny motyw muzyczny zaraz na wstępie. Później jest już tak samo dobrze. Co prawda Banderas to tamzgrywa istnego Rambo. Wytrzymuje kilka kulek w ciele, kilka wbitych noży, ale pozostaje niewzruszony i dalej się mści.

Bushi: Po kilku ujęciach widać, że to kino spod znaku Rodrigueza no i gościnnie QT. Dobre kino akcji. Można powiedzieć, że to już klasyk. Dobra rozrywka którą można kilka razy powtórzyć. No i motyw z bronią w futerałach. Motyw muzyczny też świetny.

KoZa: Fenomenalny film! Szkoda, że tak skopali kontynuację… “Desperado” to jeden z filmów mojego dzieciństwa – do dziś uważam jego opening za jeden z najbardziej stylowych w historii kinematografii. Nie ma to, jak skasować natręta gryfem, nawet na chwilę nie przerywając gry.

Piotrkkw: Powiedział bym że raczej marny film. Jedynie podobała mi sie scena walki w barze. Za to zakończenie było idiotyczne jak wyciąga te pistolety z rękawów i bach. Desperados 2 juz nawet nie warto komentować całkowita klapa.

don Bubas: Typowy, jajcarski film Rodrigueza. Faceci z ukrytymi, w futerałach na gitary, karabinami, tudzież innymi rodzajami broni palnej, kolesie wylatujący w powietrze na 10 metrów po strzale z pistoletu, no i oczywiście muzyka….

satifx: Piękny film. Prosty acz efektowny. Powrót do czasów kiedy kobiety były kobietami, faceci – facetam a dobrze wycelowan uncja ołowiu rozwiązywała problemy. Powrót do westernowych korzeni. No i Salma.

Źródło: MovieForum.pl

0 Odpowiedzi do “Desperado (1995)”



  1. Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz