Step Up: Taniec zmysłów (2006)

Opis: Tyler Gage wskutek nierozważnego chuligańskiego wybryku zostaje skazany na pracę społeczną w szkole tańca. Na początku czuje się w nowej roli nieswojo i obco. Wszystko się zmienia, kiedy poznaje piękną studentkę. Dziewczyna wciągnie go w świat muzyki i pomoże mu odkryć w sobie wyjątkowy talent do tańca. A w międzyczasie zapłonie między nimi gorące uczucie.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Reżyseria: Anne Fletcher
Scenariusz: Duane Adler, Melissa Rosenberg
Zdjęcia: Michael Seresin
Muzyka: Aaron Zigman
Obsada: Channing Tatum, Jenna Dewan

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kinomaniak87: Oglądając film, ma się wrażenie, że gdzieś już się go widziało. Spotrzeżenie jest całkowicie słuszne, bez większego namysłu można wymienić chociażby “Dirty Dancing”. Film nie wprowadza, żadnych nowych motywów do kanonu tego rodzaju filmów: romans biednego chłopaka z bogatą dziewczyną, szkoła, taniec, no i finalnie wielka miłość.

trueskavkah: Trochę mnie zmęczył ten film… Wszystko było tak przewidywalne, że szkoda gadać. Historia banalnie prosta, niby są jakieś “zwroty akcji”, ale żaden z nich mnie nie zaskoczył ani nie wciągnął. Można nie oglądać do końca, i tak wiadomo, jak się wszystko skończy…

Sayuri: Totalna beznadzieja! Zero zaangażowania ze strony widza, po prostu się nie da. Choreografia, hmm… nie powaliło mnie to co widziałam, oglądało się lepsze filmy taneczne. Jedynie niektóre piosenki mi się podobały. Step Up Taniec zmysłów jest tak wciągający, że przysnęłam na nim.

barceloniak: Sam nie wiem co mnie podkusiło, żeby zobaczyć to cudo. Pewnie muzyka i niebrzydka Jenna Dewan. O ile ona w roli Nory wypadła nieźle, tak Tatum jako Tyler pokazał, że do filmów się nie nadaje. Jak pojawiał się na ekranie, to odnosiło się wrażenie jakby przed chwilą kupę zjadł.

azrael: Nadmiar wolnego czasu oraz nuda która z tego faktu wynika popchnęły mnie do oglądnięcia omawianej produkcji, do dziś żałuję. Nie jestem fanem tego typu kina, ale jak wiadomo jak się nie zobaczy niemożna się wypowiedzieć.

gegula: Otóż w filmie mamy pokazany w sposób bardzo głęboki konflikt pokoleń, zranioną miłość, dysproporcja pomiędzy biednym głównym bohaterem a bogatą bohaterką, które jednak nie są żadną przeszkodą dla ich głębokiego uczucia… No i te stroje!

asia1710: Oczywiście tańczyli wspaniale genialnie itd itp no ale to w końcu film o tańcu więc nikt chyba nie oczekuje że bedą sie tam czołgać po podłodze i wywracać. Fabuła niezwykle nowatorska ha ha to był taki żart. generalnie można popatrzeć ale tylko na to jak tańczą umiejętności aktorskich radzę się nie dopatrywać, bo się ich nie znajdzie.

betsi: Obejrzałam tylko i wyłącznie z ciekawości jaką nam zaserwują choreografię, bo na tym polu można było na prawdę sobie mocno pofolgować i zagwarantować widzowi, przynajmniej tym, dobrą zabawę. W sumie się nie zawiodłam co do tańca, muzyka tez mi przypadła do gustu.

Źródło: MovieForum.pl

0 Odpowiedzi do “Step Up: Taniec zmysłów (2006)”



  1. No Comments Yet

Napisz odpowiedź