Opis: Andie, siostra Tylera Gage’a, zbuntowana tancerka z gorszej dzielnicy i Chase, najlepszy i najgorętszy tancerz w Akademii Tańca w Maryland. Połączy ich pasja i udział w legendarnym ale nielegalnym turnieju tańca ulicy. Wygrać w nim mogą tylko najlepsi, dlatego Andie i Chase muszą dać z siebie wszystko.
Choreografia filmu została stworzona przez trzy legendy świata hip hopu, kreujące układy taneczne w wideoklipach Ushera, P.Diddiego, Spice Girls, Outcast czy Missy Elliot a także w oryginalnej edycji telewizyjnego programu “You Can Dance”.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Reżyseria: Jon Chu
Scenariusz: Toni Ann Johnson, Karen Barna
Zdjęcia: Max Malkin
Muzyka: Aaron Zigman
Obsada: Briana Evigan, Robert Hoffman
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
michnik: O dziwo (a może powinienem powiedzieć – o, zgrozo!) – podobało mi się. O ile pierwsza część była nieznośną i ciężką do strawienia kaszanką, tak sequel okazał się w miarę zjadliwym posiłkiem, nie skutkującym we wzdęcia czy wymioty. Owszem, znajdzie się parę scen wołających o pomstę do nieba – gadki o pochodzeniu, o przeznaczeniu, etc. brzmią co najmniej śmiesznie, ale przymykam na to oko.
eminesia: Mnie również Step Up 2 się podobał. fakt – fabuły brak, ale czego się spodziewać… także pod względem fabularnym beznadziejnie. O aktorstwie nic nie powiem, bo nie zwracałam na nie uwagi. Wolałam skupić się na tańcu, który byl genialny moim zdaniem. Kocham hiphopowe rytmy, “batelki” i te sprawy… było miło.
mnl444: Po obejżeniu pierwszej części która mi się bardzo nie odobała podszedłem sceptycznie do tego filmu i musze powiedziec że bardzo miło sie zaskoczyłem. Bo dostałem taniec, taniec no i jeszcze z oodrobina tańca, co bardzo mi sie podobało. Fabuła filmu nie zachwyca no ale przecież nie o to chodzi prawda?
Katriona: Za taniec wielki plus, za resztę – zero. Ale nie ma co wybrzydzać. W końcu wiadomo o co ma chodzić. Choć jedynka zdecydowanie góruje nad dwójką. I obsada jakoś specjalnie mnie nie urzekła. Oczywiście nie chodzi mi tu o brak jakiś większych gwiazd. Po prostu główna bohaterka mnie nie urzekła.
freezz: Jedynka to bardziej komedia romantyczna w której ważniejsze są relacje bohaterów a taniec to tylko dodatek. W dwójce główny nacisk położono na taniec co jest wg mnie bardzo dobrym posunięciem.
Jedyne co mnie zastanawia i strasznie razi, to pytanie kiedy ta grupka przygotowała choreografię na końcową scenę?
Morfina: Taki sam jak jedynka. Główna bohaterka nie za piękna i momentami wręcz denerwowała. Historyjka wyświechtana. Muzyka spoko. Taniec spoko. Uogólniając: jeśli choć troszkę ktoś lubi takie klimaty to jakoś zniesie, ja stawiam maksymalnie 2/2+ (ale nie 3 na szynach).
Mirek09: Odpowiednio nastawiając się na ten film można z niego czerpać tylko korzyści…osobiście dla mnie liczył się tam tylko taniec który stoi na njawyższym poziomie sam w swojej klasie. Poza tym wiadomo… nic specjalnego… ale przeciez chodzi tu o to żeby “w step upnąć” do tego filmu i dać ponieśc się rytmom.
gbi: Do tego filmu zasiadlam tylko i wylacznie dla tanca. Napawde ciesze sie że sie tak nastawilam. Bo fabuły jako takiej brak. Gra aktorów – mysle ze zostawie to bez zbednego komentarza. No ale film obejrzany. Za sam taniec jaki zostal tam zaprezentowany wielki plus.
Źródło: MovieForum.pl
0 Odpowiedzi do “Step Up 2”