Opis: Pink nie potrafi pogodzić się z otaczającym go światem. W dzieciństwie stracił ojca, za którym tęsknił przez całe swoje życie. Widząc bawiące się na placu zabaw dzieci i czuwających nad nimi rodzicieli zaczął myśleć o sobie jako o “innym”. W szkole był gnębiony, nie potrafił pogodzić się z dyktaturą, jaka narzucał despotyczny nauczyciel. Gdy dorósł spróbował się ożenić. Jednak jego małżonka miała dosyć jego oziębłości i pogłębiającej się depresji i zostawiła go “dla innego”. W końcu udało mu się zostać popularnym muzykiem jednak i to mu nie przyniosło szczęścia. Pinkiego coraz bardziej męczyła ściana dzieląca go od reszty świata.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Reżyseria: Alan Parker
Scenariusz: Roger Waters
Muzyka: David Gilmour, Roger Waters, Pink Floyd
Zdjęcia: Peter Biziou
Obsada: Bob Geldof, Christine Hargreaves
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Oldman: Ostatnio obejrzałem wydanie jednego z najlepszych zespołów w historii muzyki (Pink Floyd) i jestem pod wielkim wrażeniem. Płytę znam już od dziecka, ale wersję z animacjami miałem okazję objerzeć pierwszy raz. Film doskonale pokazuje jak na psychikę człowieka odbija się złe dzieciństwo i do czego taki człowiek jest zdolny.
glorija7: Film Ściana jak zresztą w ogóle muzyka Pink Floydów zrobił na mnie ogromne wrażenie. Tak naprawdę nie trzeba wiele rozumieć, by wiedzieć o co chodzi…muzyka sama wszystko tłumaczy. Oglądałam film po angielsku..i stwierdzam, ze dodatkowe slowa sa niepotrzebne. Muzyka Pink Floydów to dla mnie ósmy cud świata.
milvaa1: Czym byl swiat bez muzyki Pink Floyd? A zwlaszcza bez Dark Side of the Moon? Az boje sie pomyslec…. No a sam film juz sama nie wiem co mam napisac. Lepiej nie napisze nic bo i tak nie znajde slow wole isc posluchac sobie Floydow…
Anator: A dla mnie najlepszą płytą Pink FLoyd jest bez wątpienia “Wish You Were Here”. Te dzieło ma taki niesamowity klimat (w szczególności “Welcome To The Machine”, te dziwne dźwięki, ta gitara, ten wokal… Ach). Wszystko na tej płycie się z sobą znakomicie współgra. Po prostu ideał.
Andrev: Dla mnie to bardzo ważny film. Opowieść o alienacji muzyka rockowego o imieniu Pink (w tej roli doskonały Bob Geldolf). Do premiery “The Wall”, światowe kino nie widziało takiego dzieła. Alan Parker stworzył za sprawą genialnych ujęć, wspaniałego połączenia zdjęć fabularnych z efektownymi animacjami Geralda Scarfe’a, ponadczasowe dzieło.
Kirk: Film ten przez swoją oryginalność wyróżnia się od wielu innych produkcji.Muzykę Pink Floydów uwielbiam,ale nie tylko to wpływa na świetny wizerunek filmu. Poza nią orgomne wrażenia sprawia montaż i ujęcia. Dialogi w tym filmie są niepotrzebne, ponieważ teksty Gilmoura i muzyka wszystko najlepiej opowiadają.
xerox: Duze wrazenie zrobily równiez na mnie animacje Geralda Scarfe’a, naprawde swietne. Kolorystyka, dynamika tych rysunkow bardzo mi sie podoba. A wracajac do Pink Floyd, to zespol rozpadl sie po nakreceniu The Wall i rzeczywiscie przyczynil sie do tego despotyzm Rogera Watersa.
Aule: To taki film, w którym nie trzeba się przejmować zawartą w nim treścią – wystarczy zasiąść wygodnie i zachwycać się formą. Tak zrobiłem i moje wrażenia są… nie do opisania. Zapewne się powtórzę, ale zdjęcia, montaż, Bob Geldof, scenariusz, a nad tym wszystkim przecudowna muzyka Floydów – wszystko praktycznie idealne.
Źródło: MovieForum.pl
0 Odpowiedzi do “Ściana (1982)”