Opis: Adaptacja słynnego broadwayowskiego przeboju, opiewającego hipisowską kontestację lat 60. XX wieku. Claude Bukowski (John Savage) przed powołaniem do służby wojskowej w Wietnamie przybywa na dwa dni do Nowego Jorku. W Central Parku spotyka grupę hipisów z ich przywódcą, Bergerem (Treat Williams). Claude zakochuje się w bogatej Sheili. By umożliwić mu spotkanie z dziewczyną, Berger idzie za niego do wojska. Na nieszczęście zostaje wysłany do Wietnamu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Reżyseria: Milos Forman
Scenariusz: Michael Weller
Zdjęcia: Miroslav Ondrícek
Muzyka: Galt MacDermot
Obsada: Treat Williams, John Savage
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Olka Hetfield: Jak dla mnie film po prostu NIESAMOWITY. Gdy go pierwszy raz obejrzałam, troszke przeleciał mi przez głowę, nic nie pozostawił po sobie. Ale za drugim razem, był trzeci raz, za trzecim – czwarty… Teraz nie mogę się od tego uwolnić, dosłownie mówię kwestię razem z aktorami, nie wspominając już o piosenkach.
witek: Ehhh piękny film… Cudowny, radosny i żywiołowy, a równoczesnie smutny i poruszajacy. Końcowa scena i piosenka “Let the sunshine…” …. ciarki na plecach! wspaniały, po prostu wspaniały!
Kanapon: Aktorzy naprawdę wykazali się zdolnościami taneczno-wokalnymi. Kto jeszcze nie obejrzał niech zobaczy nim film się całkowicie zestarzeje i straci na przejrzystości. Może tylko do fragmentów dotyczących narkotyków wartałoby odnosić się z dystansem, a juz zwłaszcza parodii komunii św. Warto dodać że jednym z głównych bohaterów jest własciwie nasz rodak.
glorija7: Hair to jeden z moich ukochanych filmów, który widziałam już z 10 razy, ale do tej pory mi sie nie znudził. Najlepsze piosenki to ta, w której Berger tańczy na stole i ta, którą najpierw śpiewa Berger razem z Claudem:zaczyna się od słów “Manchester Engladn, England, across The Atlantic Sea..”, póżniej śpiewana jest jeszcze raz, gdy żołnierze wchodzą do samolotu.
Pauli: I znow jeden z moich ulubionych gatunkow, ja moze nie bede go oceniala bo zrobilabym to bardzo subiektywnie, dodajac duzo na plus – mam do musicali wielka slabosc, takze do tego choc zdecydowanie nie jest to moj ulubiony.
lalapo: Dwa słowa: Mistrz Forman. I wszystko jasne. Skoro film wyszedł spod jego ręki to nie może być zły. “Hair” to znakomite dzieło osadzone w realiach czasów hippisów i wojny wietnamskiej. To, co odróżnia ten film od pozostałych traktujących o tej tematyce to przede wszystkim forma. Przez to, że jest to musical, widz nie czuje się przytłoczony przez wojnę w Wietnamie.
azrael: Jak nie przepadam za musicalami i filmami muzycznymi to ten film naprawde przypadl mi do gustu. Choreografia i muzyka na najwyzszym poziomie swietny scenariusz wspaniala historia. Film zawiera olbrzymia dawke emocjonalna dla kazdego. Wart obejrzenia.
Kirk: Hipisowska utopia, którą zdecydował się ptrzedstawic Milos Forman, nie ma prawa się nie podobać. Muzyka i choregrafia są świetne. Ideologia hipisów jest powszechnie znana, ale mimo wszystko sposób w jaki przekazuje ją reżyser jest fenomenalny.
Źródło: MovieForum.pl
0 Odpowiedzi do “Hair (1979)”