300 (2006)

Opis: Film oparty na komiksie Franka Millera opowiada prawdziwą historię. W bitwie pod Termopilami trzystu elitarnych spartańskich żołnierzy pod wodzą króla Leonidasa broniło Grecji przed najazdem perskiej armii króla Kserksesa. Bitwa, mimo że przegrana przez Greków, miała zainspirować całą Grecję do sprzymierzenia się przeciwko Persji i tym samym dać podstawę do budowy demokracji ateńskiej.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Reżyseria: Zack Snyder
Scenariusz: Michael Gordon, Kurt Johnstad, Zack Snyder
Zdjęcia: Larry Fong
Muzyka: Tyler Bates
Obsada: Gerard Butler, Lena Headey

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Azel: Wizualnie, muzycznie, akcja – cud, miód i orzeszki. Przez cały seans micha mi się cieszyła, a ciarki przechodziły po plecach. Praktycznie non stop coś się dzieje, mało nużących momentów. A nawet jeśli były, to służą jako odpoczynek (tak jak w przypadku Spartan). Aktorsko – nieźle, dość teatralnie.

jax1982: Ja bym powiedzial, ze plenery wyszly komiksowo, cos a`la sin city, klimat bije komiksem na kilometr, ba wszystkie dialogi sa zywcem przeniesione z komiksu, nawet polskie tlumaczenie sie na nim opiera !! oczywiscie dosyc sporo scen ktorych nie bylo w komiksie.

don Bubas: Spory zawód. Po zwiastunie spodziewałem się wielkiego widowiska, w którym główną rolę odegra gigantyczna bitwa. Nie miało być historycznie, a rozrywkowo i z tym przeświadczeniem poszedłem do kina. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że twórcom zachciało się bawić w ukazywanie polityki, tak bardzo oderwanej od tego co działo się pod Termopilami.

sarna23: A dla mnie film był zajobiasty – wizualnie to dzieło prawieże skończone – w kilku momentach człowiek wręcz rozglądal się za mieczem by rzucić się w wir walki. Troszku przemowa w ichniejszym “parlamencie” królowej. Bitwa rewelacyjna rozwałka – piękna gra kamery i przycięcia – super jak człowiek zauważa wiele kadrów.

emes: Film – miazga. 300 to uczta dla oka, ucha i serca. mamy swiat fantasy z LOTR, fajne kostiumy, maski i honor z “The Last Samurai” i niesamowitego przywódcę walczacego o wolnosc z “Braveheart”…  Dodatkowo mamy wyciete z tych historii to, co najlepsze, czyli walke. Fabuly tutaj zbytnio nie uswiadczymy, nad czym z poczastku troche ubolewalem i co mnie draznilo.

Durden: Nie zawiodłem się. Wymagania zostały spełnione w stu procentach. Urzekło mnie w tym filmie tak wiele elementów, że nogi same rwą się do kina na kolejny seans. Przede wszystkim plenery, zdjęcia (te kolory!), praca kamery, zwolnione jak i przyspieszone ujęcia. Istne cudo zapierające dech w piersiach.

hoSe: Nie było czasu na nudę i nie było kiedy analizować co jest nie tak.Inna sprawa,że niewiele jest rzeczy które mi nie pasowały albo psuły wyobrażenie. Komiks jest mi obcy,ale słyszałem,że twórcom bardzo dobrze udało się oddac jego klimat i ‘300′ jest wierny oryginałowi.

tanger: Banalne i irytujące dialogi – owszem, ale według mnie w większości uzasadnione, ale ani przez chwilę nie czułam znużenia. Akcja toczy się wartko, a przenoszenie akcji z pola bitwy do Sparty do samej historii nic nie wnosi, ale daje chwile wytchnienia.

źródło: MovieForum.pl

0 Odpowiedzi do “300 (2006)”



  1. No Comments Yet

Napisz odpowiedź